Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slow travel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą slow travel. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 listopada 2017
Můj pražský skicák
Choć rysować można wszędzie, to warto czasem wyjechać daleko od domu, żeby nowa przestrzeń mogła zainspirować i zachwycić. Zdarza się, że na co dzień brakuje mi czasu na szukanie nowych obiektów i rysuję w tych samych miejscach, niedaleko domu lub miejsca pracy. Na szczęście mieszkam w dużym mieście, w którym ciągle są rejony nietknięte moim piórem i jeśli tylko mam czas, jadę do odległych dzielnic ze szkicownikiem w kieszeni (bo owszem mam teraz taki mały szkicownik). Jednak dopiero wyprawa do innego, najlepiej zagranicznego miasta, uruchamia we mnie nieodpartą chęć utrwalania rzeczywistości na kartkach szkicownika, a to czego nie zdążę narysować zostaje skrupulatnie obfotografowane. Pod koniec października wybrałam się do Pragi, która jest ogromnym wyzwaniem dla każdego urban sketchera. Dlaczego tak jest i co udało mi się tam narysować? Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do czytania.
niedziela, 8 stycznia 2017
Wiosna w Toskanii, a dokładnie w Pitigliano
Uwielbiamy włoską jesień, a szczególnie jesień w Toskanii. Pogoda idealna zarówno do zwiedzania jak i plażowania. W zeszłym roku postanowiliśmy jednak pozwiedzać wiosną. Przełom maja i czerwca wydał nam się odpowiednią porą na leniwe wakacje w cudnej Italii. Czy rzeczywiście tak było? Jeśli chcecie się dowiedzieć, zapraszam to czytania i oglądania, bo tym razem jest dużo pięknych fotografii.
środa, 21 września 2016
Za co kocham Włochy.
Wiecie co najbardziej lubię we Włoszech? Pewnie przychodzą Wam do głowy różne odpowiedzi, bo lista rzeczy za które można polubić, a nawet pokochać ten kraj, jest naprawdę długa. Jednak jeśli myślicie, że zawróciła mi w głowie włoska kuchnia, piękne krajobrazy, zabytki, albo włoscy mężczyźni, to jesteście w błędzie. A jeśli chcecie się dowiedzieć co stawiam ponad tym wszystkim, to wystarczy przejść do dalszej części tego tekstu.
wtorek, 19 lipca 2016
Czy zakochaliśmy się w pięknym Bellagio?
Pewnie część z Was planuje, albo już zaplanowała podróż nad włoskie jezioro Como. A może jeszcze nie macie pomysłu dokąd pojechać tego lata, ale marzą Wam się piękne okoliczności przyrody i pyszne jedzenie? Polecam Lago di Como z czystym sumieniem na wakacyjny wyjazd. Jednak zanim wyjedziecie rzućcie okiem na ten post. Dowiecie się z niego jak przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi miejscowościami i które z nich warto odwiedzić.
sobota, 16 lipca 2016
Czy warto odwiedzić taras widokowy na zamkowej wieży w Poznaniu?
W stolicy Wielkopolski brakuje punktów widokowych, z których można by podziwiać panoramę tego pięknego miasta. To znaczy brakowało, bo niedawno miało miejsce oficjalne otwarcie tarasu widokowego na wieży zamku królewskiego. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale również fantastyczne miejsce na urban sketching. Zresztą mam na to dowody! :)
środa, 22 czerwca 2016
Dziekanowice. Wehikuł czasu w sercu Wielkopolski.
Są w Polsce miejsca, w których czas się zatrzymał i gdzie pielęgnuje się pamięć o tym jak drzewiej bywało. Macie ochotę przenieść się o sto lub dwieście lat wstecz? Męczy Was tempo współczesnego życia i tęsknicie za chwilą oddechu wśród zieleni i drewnianych chałup? Chcecie usłyszeć o czym szumią wierzby? Nic prostszego. Wystarczy pojechać do jednego ze skansenów, gdzie czas stoi w miejscu i gdzie można usiąść na ławeczce, oprzeć plecy o bieloną ścianę XIX-wiecznej chaty i zapomnieć, że coś musicie zrobić na już albo na wczoraj. Jak tak zrobiłam i gorąco polecam :)
Etykiety:
antyki,
architektura,
artysta,
Dziekanowice,
fotografia,
fotografie,
skansen,
slow life,
slow travel,
urban sketchers,
urban sketchers Poland,
urban sketching,
Wielkopolska,
zabytki
niedziela, 19 czerwca 2016
Magnetyczna Albinia. Co takiego jest w tym mieście, że ciągle do niego wracamy?
Albinia nie ma nic wspólnego z Albanią. To miasteczko w Toskanii oddalone jakieś 2 km od morza. W linii prostej pewnie mniej, ale tylko dla stworzeń latających. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak pierwszy raz trafiliśmy do Albinii zapraszam tutaj. Wtedy jednak widzieliśmy tylko mało zachęcający dworzec, kawałek przydrożnego krajobrazu i ogromne piniowe szyszki. Tym razem odkryliśmy piękne wybrzeże z najpiękniejszymi na świecie kamieniami ukształtowanymi przez fale w małe dzieła sztuki. Nie wierzycie? Zapraszam do czytania!
środa, 15 czerwca 2016
Sierpień w sosie bolońskim.
Jeśli dźwięk nazwy tego miasta przywodzi Wam na myśl makaron spaghetti z sosem mięsnym, to jest to w zasadzie poprawne skojarzenie, choć pewnie dla Włochów nieco abstrakcyjne. O Bolonii rzeczywiście mówi się że jest "La Dotta, La Grassa, la Rossa" (czyli uczona, tłusta, czerwona), więc skojarzenie z jedzeniem jest słuszne. Ale nigdzie nie widziałam takiego makaronu w sosie bolońskim, do jakiego przyzwyczaiły nas w Polsce pseudo włoskie restauracje i telewizyjne reklamy. Może w restauracjach nastawionych na turystów są takie specjały, ale ja staram się omijać z daleka przybytki tego rodzaju. O tym gdzie jadłam w Bolonii i co udało mi się tam naszkicować, dowiecie się z tego wpisu :)
wtorek, 24 maja 2016
Papierowy zawrót głowy.
Jeśli chcecie rysować, żeby utrwalić swoje podróże, do czego nieustannie namawiam, lub też po prostu dla przyjemności, ważne są dwie rzeczy: umiejętności, które trzeba doskonalić dzień po dniu i niezbędne materiały, które należy po prostu kupić lub otrzymać w prezencie :D Podstawowym materiałem, potrzebnym do rysowania jest papier. Jaki jest dla Was najlepszy? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Ja już swój znalazłam.
Etykiety:
architektura,
artpen,
bloki do akwareli,
Canson,
Italia,
papier do szkiców,
papiery,
slow travel,
szkice,
szkicer,
techniki malarskie,
urban sketchers Poland,
urban sketching
niedziela, 24 kwietnia 2016
O tym, jak zobaczyć Florencję z najlepszej możliwej lokalizacji.
Niektórzy z Was pewnie zdążyli się już zorientować, że podróżując zwykle staram się trafić do miejsc niespecjalnie turystycznych. Raczej nie znajdziecie tutaj listy dziesięciu najważniejszych miejsc, które trzeba "zaliczyć" we Włoszech... bo moim zdaniem taka lista nie istnieje. W każdym miejscu można znaleźć "to coś" i bardzo dużo zależy od naszego nastawienia. Ale jest takie miejsce we Florencji, z którego widok zapiera dech, a co wrażliwszym wyciska łzy z oczu. Dotarliśmy tam w sposób odrobinę niekonwencjonalny, bo chcieliśmy się trochę poszwendać po mieście i poczuć jego klimat. Zapraszam. Może i Wy to poczujecie! :)
Etykiety:
Florencja,
fotografia,
fotografie,
Italia,
konkurs,
palazzo vecchio,
panorama florencji,
piazzale michelangelo,
podróże,
ponte vecchio,
santa maria del fiore,
slow,
slow travel,
szkice,
Włochy,
wystawa
niedziela, 6 marca 2016
Nad jeziorem Como sprawdzamy, czy podróże kształcą.
Wszyscy wiedzą o tym, że podróże kształcą, ale dlaczego tak się dzieje i czy wszystkie podróże tak na nas działają? Mam na ten temat swoją teorię i opowiem Wam o niej na przykładzie naszej wycieczki w rejon Lago di Como. Przy okazji jak zwykle poznacie ciekawe miejsca, o których nie piszą w przewodnikach... lub też piszą w sposób celowo zniechęcający potencjalnych turystów. W końcu Włosi też muszą gdzieś wypoczywać :)
wtorek, 23 lutego 2016
We Florencji są też ludzie... nie tylko zabytki.
Treść tego posta może być dla niektórych szokująca. Ludzie we Florencji? No owszem, powiedzą ci którzy tam byli, są tam przecież hordy turystów i to o każdej porze roku. Ale mi nie chodzi o bliżej nieokreślony i niezidentyfikowany tłum, ale o pojedyncze osoby. Kiedy podróżuje się moim sposobem można je dostrzec. Nie wierzycie? Zapraszam do czytania i oglądania. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











